Talent czyni mistrza
*Wieczorem*
-Diego!-Violetta krzyknęła wyruszając do sypialni...
-Tak słońce...- powiedział Diego stając przed nią...
-Posłuchaj...
Szanowni Państwo...
Otóż dowiedzieliśmy się o Adopcji.Chcielibyśmy
zatem przeprowadzić wywiad na temat dwóch dziewcząt...
myślimy że nie będzie kłopotu.Jako sławni gwiazdorzy,
możecie ogłosić całemu światu dziewczęta oraz ich umiejętności
jeżeli ich nie mają to prosto załatwimy wywiad.
Zoorganizowaliśmy to ponieważ,do naszego kraju przyjeżdża
rodzona córka Anne Caberon,Mary Caberon,córka ta jest
rodzoną aktorką...Rozpoczęcie zacznie się o godzinie 14;00
a skończy około godziny 16;00...Przewidywane są zdjęcia...
Załoga Gwiazdor...
Tomasz Konek ♠.♠
-Kiedy ta wiadomość przyszła?-Zapytał Diego Violetty...
-Przed 17:00 ,a teraz jest 19:00-Powiedziała Violetta idąc do sypialni się położyć.
-Może powinniśmy się już położyć?-Zapytał Diego i zaczął się kłaść koło Violetty...
-EEE...-Powiedziała Viola mocnym tonem.-Niee...Nie położysz się koło mnie jak nie pójdziesz mi po szczeniaka...
-A muszę?-Zapytał Diego z miną zbitego pieska...
-Taak...Ponieważ on jest taki słodki ,a ja lubię z nim spać... I...Postaraj się przynieść go szybciej niż się spodziewam...
-Dobrze już dobrze...
Diego poszedł po szczeniaka...Castel nie miał ochoty wstawać...
-Castel!No chodź pójdziesz do Violetty...
Wtem pies usłyszawszy ,,do Violetty '' Wskoczył Diego na ręce...
-Proszę!-Powiedział zły Diego ,że to on nie jest na miejscu tego psiaka...
-Dziękuję,a teraz możesz się położyć...
Diego zaczął mruczeć pod nosem...-,,Chyba sobie kupię kota zamiast Violetty''.
-Coś mówiłeś?-Zapytała Violetta
Nic,nic...
* Ranek*
-Diego przestań jeszcze chwila...-Violetta mamrotała coś pod nosem...W końcu Violetta otworzyła swoje oczy i zobaczyła:-Castel!To ty mnie lizałeś?Dobra teraz zobaczę która godzina...Oj jest 8:45 trochę zaspałam może nic nie powiedzą?
Violetta zeszła na dół...
-Wstała księżna...-Powiedział Diego nie zadowolony tym że to on musiał opiekować się dwoma dziewczętami...
-Zaspałam przepraszam...-Powiedziała swoim pięknym głosikiem Violetta i pocałowała go w policzek.
Gdy Violetta weszła do kuchni została natychmiast obrzucona klockami...
-Dziewczynki? Ładnie tak rzucać w mamę klockami!?
Taak!-Wykrzyknęły Melanie i Mia...
-Castel!A ty cały czas za mną chodzisz...Wiesz nie jestem głodna...Masz zjedz...
Gdy Castel zjadł całą kanapkę osmarowaną Dżemem Violetta przywołała dziewczynki do siebie i zapytała:
- Która z was chce iść ze mną i Castlem na spacer?
Mia się nie odezwała ale Mela zareagowała i powiedziała ,,Ja''
*W drodze do parku*
-Mamo!Otwórz bramę...-Powiedziała Melanie z lekkim uśmiechem na twarzy...
-Już -powiedziała Violetta i wyszła razem z Melą...
*W parku*
-Violetta?-Zapytała Fran ze zdziwieniem...
-Fran to ty?Nie uwierzę...W końcu przyjechałaś...Chciałabym ci kogoś przedstawić...To jest moja córka Melanie ma 5 lat,a to jest Mia...Ma 4 lata
Violetta wyciągnęła z kieszeni zdjęcie Mii...
-Ta blondynka wygląda jakby była o wiele lat starsza...-Powiedziała Francesca...
-Na zdjęciu tak wygląda ale,jakbyś ją zobaczyła w domu to wygląda o wieele inaczej...
-To z Leonkiem się zabawiłaś...Tylko dziwne że są takie różne...Ale ogólnie fajnie że masz te dzieciaki z Leonkiem...-Powiedziała szczęśliwa Francesca...
-Otóż się mylisz...To nie są dziewczynki Leona,tylko Diego,a po drugie ja je zaadoptowałam...
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To będzie na tyle...Jeszcze nie doszliśmy do pułapki Leona ale dojdziemy w następnym rozdziale....Powiem tylko tyle że Melanie jest ładniejsza...A Mary zobaczycie w następnym rozdziale... :D


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz