sobota, 12 kwietnia 2014

Rozdział XIII


Dziewczęta w swoim żywiole

-Violetta stój!-Krzyknął Diego biegnąc za nią...
Violetta odwróciła się i powiedziała:
-Tak?Idę do domu i nie mam ochoty się zatrzymywać...-Powiedziała Violetta ze złością...
-Pójdziemy do domu dobrze...Ale najpierw mi wytłumaczysz dlaczego tak zareagowałaś...
Nastała Cisza...
-Ponieważ,chcę chronić Jedną i Drugą...Ale Mia jest za...Zła!-Violetta tupnęła nogą jak małe dziecko...
-Posłuchaj,Violetta musisz mi obiecać że nigdy ale to nigdy nie będziesz ani nie zrobisz nic podobnego!Obiecujesz?Na naszą miłość!-Diego powiedział to dość błagalnie...
-Na...Naszą...Miłość...-Violetta lekko i ze strachem wypowiedziała te słowa i przytuliła Diego...-Ale...Teraz jest naprawdę późno więc idziemy po dziewczęta i wracamy...
-Teraz ci muszę przyznać rację...
                                                                 *Następnego Dnia*
  -Mia co tam robisz?-Zapytała Violetta spoglądając na dziewczynkę...


Mia zrobiła dziwną minę... Popatrzyła na Violettę takim wzrokiem jakby nie dała jej do wybaczenia to co zrobiła wczoraj...Co prawda Violetta nic nie zrobiła tylko postawiła na nią złe oczy których nie robi cały czas Mia długo wpatrywała się jeszcze w Violettę ale potem odwróciła wzrok i bezgłośnie wyszła z kuchni...

Mia po wyjściu z kuchni poszła do salonu...Zaczęła się bawić. Violetta nie szła za nią...Ale zaraz potem usłyszała dzwonek głos Mii...
-Mamo,Dzwonek!!
Violetta podeszła do drzwi...Zobaczyła tam w swoim rodzaju Ludmiłę...
-Cześć,Hej nie mam czasu jest może Mia?-Zapytała Ludmiła wchodząc do mieszkania...
-Tak jest ale Ludmiła!...-Violetta nie dokończyła...
-Ludmi!Przyjechałaś!No wiesz jakie nudy były bez ciebie?-Powiedziała Mia szczęśliwie...Zaraz potem uśmiechnęła się do niej słodko...

Ludmiła przechyliła głowę jeszcze bardziej i powiedziała:
-Chcesz być gwiazdą tak jak ja?Przejedziesz się ze mną limuzyną i pojedziemy do makijażystki chcesz?-Propozycja Ludmiły brzmiała zachęcająco zwłaszcza że Mia zrobiła taką minę i tak jej słuchała że jeszcze żadne dziecko nie słuchało osoby z takim podekscytowaniem...
-Ależ oczywiście że chcę!Ludmi zrobisz to proszę!-Błagała Mia na kolanach...
-No wiesz a twoja mamusia?-Przy tych słowach Violetta oburzyła się-Zgodzi się?
-Tak to nie ale...Tato!?
-Tak skarbie?-Odpowiedział Diego podchodząc do niej...
Gdy Diego zobaczył Ludmiłę stojącą i Mię na kolanach nic z tego nie rozumiał...Violetta stała nadal pod drzwiami nic nie mówiąc...Diego ją zauważył...Violetta nadal nic nie mówiąc podeszła do Diego i stanęła obok niego,a on w tym czasie chwycił ją za biodro i przysunął do siebie...Teraz cała czwórka patrzyła sobie w oczy...W końcu Mia nie wytrzymała i rzekła:
-Tato,Ludmiła zaproponowała mi coś naprawdę fantastycznego...Chcę iść z nią rozkazuję wam!-Mia powiedziała to tonem rozkazującym wymuszała zgody...
Diego,nie mógł jej odmówić ale wiedział też że jeżeli się zgodzi Violetta się na niego wścieknie...
-Dobrze,Pozwolę...-Powiedział Diego patrząc prze cały czas na Violettę...
Violetta po tych słowach prawie zemdlała...Ale nic nie powiedziała...
-Jej...Lu no to ruszamy na zakupki!-Krzyknęła Mia odwracając się i kierować się ku wyjścia...
Ludmiłą cicho zaśmiała się i zarzuciła swoje piękne złote włosy na młodą parę...Przy czym rzekła z oddali:
-Hej Mia nie zapomnij o wybraniu doskonałych cekinów!
Violetta stała jak słup a Diego był gotowy na wszystkie przekleństwa od strony Violetty...Tym razem Violetta nic nie zrobiła tylko rzekła cicho do Diega...
-Dwie Ludmiły się znalazły...Co będzie jak Mia nie wróci?-Teraz Violetta wrzeszczała na Diega z całych sił...Potem ucałowała go w policzek i poszła do kuchni...
                                                          *W tym samym czasie*
-Mary,Skarbie nie leż tak przed tym telewizorem tylko weź idź posprzątaj pokój...-Prosiła Mama dziewczynkę...
-Nie ponieważ teraz leci mój odcinek...Łowca i Zombie...-Powiedziała Mary nie wstając z kanapy...Mary była dziewczynką energiczną ale też nie słuchającą...Często wymigiwała się od próśb lub od poleceń...Zastępowała je słowami:Nie chce mi się,Nie ponieważ,itd.
-Ale jesteś Uparta-Powiedziała mama Mary
-Dokładnie mamusiu,dokładnie...A teraz zmykaj bo leci filmek...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jak wam się podoba rozdział?
Komentujesz i odwiedzasz mą stronę?-Uśmiech na mojej twarzy *-*



1 komentarz: